środa, 25 czerwca 2014

Troszkę prywaty

Ostatnio dużo się w moim życiu wydarzyło. Dnia 18 czerwca br. został mi nadany tytuł licencjata, tj. obroniłam się i zakończyłam 3 lata studiów.  Teraz czeka mnie nauka na egzaminy wstępne na uczelniach na które chcę się dostać. :) Jeśli chodzi o ubiór to postawiłam na klasykę z odrobiną koloru.



Dwa dni później sprowadzałam się do domu. Oczywiście (jak zwykle) oko mnie zawiodło i wyszło, że nie dam rady sprowadzić się sama do domu. Przez cały rok akademicki towarzyszyła mi 'pamiątkowa' ściana, która z każdym ważnym wydarzeniem wzbogacała się o nowe 'dowody'. Zawsze mi towarzyszyła i miło było zasypiać i budzić się przy niej. Na koniec wyglądała tak:


Gdy wróciłam do domu czekała na mnie miła niespodzianka. Dostałam od rodziców tort z okazji obrony. :)


A w sobotę było wesele :) Bardzo udane wesele. Przetańczone do 3 nad ranem.


Poprawiny również były, lecz niestety samotne. Tak więc bawiłam się w fotografa i kamerzystę. A na poprawinach pojawiłam się w stylizacji 'z dawnych lat'. :)



A po weselu i poprawinach Agnieszka się rozchorowała i od trzech dni leży w łóżku. :(
To by było na tyle mojej prywatności. To był mój taki mały kaprysik, wybaczcie. :)


Pozdrawiam,
Karpart

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czekam na sugestie i porady.

Miło poczytać komentarze, zwłaszcza te pozytywne. :)